Bezpieczne kąpieliska w Polsce

Lipiec i sierpień to miesiące wakacyjne. Epidemia koronawirusa nie zmieniła pór roku, a Polacy w tym roku częściej wybierają Polskę na wakacje niż w poprzednich latach. Zapaleńcom kochającym aktywność fizyczną, poleca się górskie ścieżki i wyprawy. Jednak gdy temperatury są bardzo wysokie, warto ochłodzić się nad morzem, tudzież jeziorem. W tym roku reżim sanitarny i dystans społeczny to nieodłączne elementy wypoczynku.

Choć polskie morze jest przepiękne, to nadal doskonale można wypocząć nad jeziorami, gdzie dominują mniejsze tłumy. Kąpieliska wodne są obecne niemalże w każdym zakątku naszego kraju. Obecnie zatwierdzonych i znajdujących się w rejestrze jezior jest ponad 600. Niektóre z nich są morskie, a niektóre śródlądowe. Nie można więc zrzucić swej decyzji na brak dostępu do wodnego odpoczynku. Woda to nie tylko morze, ale także jeziora, te mniejsze, jak i większe. Zanim jednak wybierzemy miejsce, które odpowiada naszym wymaganiom, warto sprawdzić także jego bezpieczeństwo. Akweny morskie są doskonałym środowiskiem dla rozwoju różnorodnych bakterii, które szkodzą ludzkiemu organizmowi. Najpopularniejsze są sinice, ale występują także bakterie- enterokoki, czy pałeczki okrężnicy. 

 

Dlaczego sinice w wodzie są tak niebezpieczne? 

Sinice co roku są powodem zamknięcia wielu kąpielisk. Przed wyjazdem należy upewnić się, czy aby na pewno w jeziorze lub morzu nie zaobserwowano zakwitu sinic. Tam, gdzie występują, w okolicy akwenów wodnych wywiesza się czerwone flagi. Sinice inaczej nazywa się cyjanobakteriami. W polskich wodach mają idealne warunki do rozwoju. Na ich wzrost korzystnie wpływa wysoka temperatura, dosyć wysokie zasolenia i zanieczyszczenie. Mają one wygląd podobny do glonów.

Wiele osób myli je właśnie z tymi roślinami. Wynika to z niewiedzy lub braku znajomości tego rodzaju bakterii. Mają one podobny kolor. Zazwyczaj są zielone, niebieskie lub szare. Wszystko zależne jest od występujących gatunków bakterii, natężenia światła i czystości wody. Występują przy brzegu. Przy bezwietrznej pogodzie tworzą tzw. “kożuch”. Towarzyszy im charakterystyczny, ziemisty zapach. Sinice dla ludzi są organizmami toksycznymi. Wywołują podrażnienia skóry oraz objawy przypominające zatrucie pokarmowe. Niebezpieczny jest nawet kontakt z powietrzem otaczającym jezioro lub morze. 

 

Kąpieliska w Polsce

W tym roku sinice wystąpiły jedynie nad dwoma kąpieliskami zlokalizowanymi nad Zatoką Gdańską, a mianowicie: w Gdyni Babich Dołach i Jantarze. Do wody nie można wejść także w Rewie od strony Zatoki Puckiej. Po badaniach mikrobiologicznych stwierdzono, że woda w Debrznie nad jeziorem Żuczek również nie nadaje się do kąpieli. Należy pamiętać, że sinice pojawiają się i bardzo szybko znikają. Równie często czyszczone są brzegi i w ciągu kilku godzin problem zostaje zażegnany.

Sinice mogą wystąpić dosłownie wszędzie. Jeśli były nad jednym morskim jeziorem, to kolejnego mogą być obecne nad innym, położonym niedaleko. Przygotowując się do wakacji, warto na bieżąco śledzić alerty bezpieczeństwa dotyczące kąpielisk. Aktualnie dostępnych jest 584 kąpieliska w całej Polsce. Wszystkie informacje na temat akwenów wodnych można uzyskać na stronie www.sk.gis.pl. Są tam umieszczone dane dotyczące zakazu kąpieli, jakości wody, oferowanych rozrywek i godzin otwarcia. 

 

Gdzie najbezpieczniej w tym roku? 

W tym roku każde wakacje są obarczone pewnym ryzykiem. Jednak warto wybierać takie miejsca, aby były jak najbezpieczniejsze. Polskie morze oblegane jest co roku, a w tym szczególnie. Dbając o swoje bezpieczeństwo, trzeba wybierać miejsca mniej zaludnione. Podróżując, poleca się odwiedzić przepiękne Mazury, Podkarpacie, czy podlaskie jeziora. Pięknie jest wszędzie, ale w tych miejscach można całkowicie się wyciszyć i odpocząć pośród szumu wody i śpiewu ptaków. Nie warto lekceważyć zagrożenia, bo potem odbije się ono na naszym zdrowiu. Lepiej dmuchać na zimne, wybierać dystans społeczny i na bieżąco sprawdzać alerty bezpieczeństwa. Pozwoli to na spędzenie wspaniałych wakacji bez przykrych konsekwencji.