Uwaga na pożyczki!

Problemy finansowe to stosunkowo popularny temat i pozostaje mieć nadzieję, że sytuacja w przyszłości ulegnie zmianie. Niemniej jednak nie zapominajmy o tym, że mamy pandemię. Rzeczywistość jest niesprzyjająca i w najbliższym czasie nie zanosi się na poprawę.

Reklamy pożyczek

Jeżeli ogląda się telewizję, można natknąć się na reklamy poświęcone pożyczkom. W zasadzie to samo możemy powiedzieć o korzystaniu z komputera. Kiedy patrzy się na reklamy, można odnieść wrażenie, że pożyczka jest rozwiązaniem problemów. Realia przedstawiają się jednak nieco inaczej. Pożyczka może okazać się rozwiązaniem, ale tylko wtedy, gdy spłata nie stanowi problemu. Teoretycznie jasne, a w praktyce można mieć wątpliwości. Nie możemy również zapomnieć o znaczeniu nerwów (problemy finansowe nie sprzyjają spokojnemu podejściu) – nerwy mogą przekładać się na nieodpowiedzialne decyzje.

Historia prawdziwa

Ktoś może zapytać, dlaczego o tym wszystkim mowa? Od razu odpowiadając, nie tak dawno mogliśmy usłyszeć o tym, że Prokurator Generalny skierował do Sądu Najwyższego skargę nadzwyczajną od prawomocnego nakazu zapłaty.

Sytuacja miała początek w sierpniu 2017 roku. Pewna kobieta zdecydowała się na pożyczkę – chodziło o kwotę 1 999,50 zł, ale otrzymała 1 500 zł. Reszta została potrącona ze względu na prowizję, całość zabezpieczono wekslem in blanco. Oprocentowanie wynosiło 10% w skali roku, ale doliczono dodatkowe koszty, co miało ogromny wpływ na kwotę do zapłaty. Jak się można domyślić, pojawił się kłopot z regulowaniem wpłat, co skutkowało tym, że dług trafił do firmy windykacyjnej.

Wydawało się, że finałem tej historii będzie decyzja sądu, zgodnie z którą należy zapłacić 3 464 zł z odsetkami. Rzecz jasna kobieta nie miała takich pieniędzy i w związku z tym do akcji wkroczył komornik. Z drugiej strony sprawie przyjrzała się Prokuratura Krajowa i co najważniejsze, stwierdzono, że orzeczenie sądu rażąco narusza prawo procesowe i prawo materialne. Ponadto jak już było mówione, Prokurator Generalny skierował skargę nadzwyczajną.

Od oceny jest sąd, ale zdaje się, że decyzja może być tylko jedna – doszło do oszustwa.